Recenzja: Alex Cross zasługuje na dużo lepszy film niż ALEX CROSS

Alex Cross 2012
Reżyseria: Rob Cohen
Scenariusz: Marc Moss, Kerry Williamson
Obsada: Tyler Perry, Matthew Fox, Edward Burns, Rachel Nichols, Carmen Ejogo, John C McGinley, Jean Reno
Czas Trwania: 101 min

Lubię kryminały. Mam do nich słabość i zdaję sobie z tego sprawę. Dlatego wielkimi łykami pochłaniam seriale typu CASTLE, THE MENTALIST, ELEMENTARY lub PERSON OF INTEREST. Seriale te pozostawiają trochę do życzenia w kwestii oryginalności fabuły, dobrze zarysowanych postaci i ogólnie poziomu wyrafinowania. Wybaczam im to jednak, ponieważ lubię usiąść w fotelu, patrzeć się w ekran i bawić się w zgadywankę p.t. „kto zabił?” Jest to jednak telewizja. Od filmów oczekuję trochę więcej. I tu się właśnie najbardziej zawiodłem. Film ten bowiem poziomem ląduje grubo poniżej najsłabszych odcinków ww. seriali.

ALEX CROSS jest oparty na postaci stworzonej przez Jamesa Pattersona, jednego z najsłynniejszych amerykańskich pisarzy kryminalnych. Jego książki były już wcześniej przenoszone na duży ekran. Mowa tu o KISS THE GIRLS i ALONG CAME A SPIDER, w których postać Crossa, genialnego psychologa pracującego dla FBI, zagrał sam Morgan Freeman. Poprzeczka została postawiona dość wysoko. Nie czytałem ani jednej książki z tej serii, ale widziałem te filmy (szokujące, prawda?) i muszę powiedzieć, że nie były one może rewelacyjne i nie wnosiły za dużo do gatunku, ale sama postać Crossa była naprawdę fascynująca. Chyba największy błąd scenarzystów (a jest tych błędów parę) polega właśnie na tym, że postać Crossa została maksymalnie spłycona i niczym nie wyróżnia się od setki podobnych bohaterów kryminałów. Jego genialny wnikliwy umysł jest opisany w jednym zdaniu dialogu, ale ani razu nie widać go w działaniu.

Nie pomógł fakt, że do roli Crossa wybrano Tylera Perry, który po raz pierwszy w swojej karierze zdecydował się zagrać w filmie napisanym i wyreżyserowanym przez kogoś innego niż on sam. W większości swoich filmów grał zresztą olbrzymią matronę, głowę rodu o wdzięcznym imieniu Madea. Tutaj musiał poświęcić suknię dla garnituru i nie wyszło mu to na dobre. Nie wypadł tragicznie, ale widać, że nawet nie podjął się próby zgłębienia psyche swojego bohatera. Odrobinę lepiej wypadł Matthew Fox, który przeszedł nie lada przemianę fizyczną od czasu swojej pamiętnej roli w serialu LOST. Postać psychopatycznego mordercy również w olbrzymim stopniu odbiega od wiecznego bohatera Jacka, którego grał przez tyle lat w telewizyjnym hicie. Tylko co z tego, skoro jego gra tutaj ogranicza się w sumie do wytrzeszczania oczu, paru dziwnych tików i załamywania głosu?

Tak naprawdę jednak nie winię tych panów, bo prosty jak barszcz scenariusz nie dał im żadnego pola do popisu. Fabuła toczy się w sposób boleśnie przewidywalny, dialogi są banalne i służą jedynie opisywaniu zdarzeń durnej widowni, a na deser jesteśmy zmuszeni do przełknięcia całej masy kretynizmów. Serio? Genialny morderca kasujący miliony dolarów za zlecenie potrafi dostać się do najlepiej strzeżonych biurowców, a nie wpada na to, żeby odłączyć nadajnik GPS w swoim samochodzie? No ja tego nie kupuję.

Nad wszystkim czuwał reżyser w osobie Roba Cohena, który chyba przychodził tylko na plan, kładł się na leżaku, popijał kawę i krzyczał „akcja.” Leniwa reżyseria to chyba właściwe określenie na to co widziałem na ekranie. Nie jest jakaś szczególnie zła. Jest po prostu poprawna do znudzenia.

Widziałem gorsze filmy. Przez jakiś czas myślałem nawet, że wystawię temu 6, bo nie oglądało się tego źle. Im dalej w las tym więcej drzew jednak i na sam koniec film zostawił mnie z olbrzymim poczuciem niesmaku. Nie polecam. I co do cholery robił w tym kiczu Jean Reno? Czy on już totalnie wyłożył lachę na to pod czym się podpisuje? Żenada.

Kaczmar

2 thoughts on “Recenzja: Alex Cross zasługuje na dużo lepszy film niż ALEX CROSS

    1. Gdybym do kina na to poszedł, to bym się dodatkowo wkurzył, że kasę wydałem i film by wtedy dostał pewnie 2/10, a tak to przynajmniej zabił chwilową nudę 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *