RECENZJA: POMPEII – erupcja nudy

Pompeii 2014
Reżyseria: Paul WS Anderson
Scenariusz: Janet Scott Batchler, Lee Batchler, Michael Robert Johnson
Obsada: Kit Harrington, Emily Browning, Carrie-Anne Moss, Adewale Akinnuoye-Agbaje, Jared Harris, Kiefer Sutherland
Czas Trwania: 105 min

Łojoj, co za masakra. Po WINTER’S TALE i POMPEII powiem szczerze, że rok 2014 nie zaczyna się jakoś szczególnie dobrze i mam nadzieję, że ten trend się szybko odwróci. W ostatnim NA CO DO KINA pisałem o tym, że ja najchętniej bym zobaczył PHILOMENA, ale moja ukochana wybrała właśnie POMPEII ze względu na jej zamiłowanie do wszystkiego co klimatem choć trochę zbliżone jest do serialu SPARTACUS. Teraz mam przynajmniej argument, żeby postawić na swoim przy kolejnym wyborze filmu.

W tym filmie nie zadziałało wiele rzeczy, ale na pierwsze miejsce wysuwa się to, że ten film to jest jedna wielka kopia starszych, podobnych filmów. Jedna scena walki gladiatorów na arenie w Pompejach to wręcz kalka podobnej sceny z filmu GLADIATOR. Reszta to taki miks filmów TITANIC, 300 i DANTE’S PEAK. Przez to uczucie, że to wszystko już gdzieś widziałem przez sporą część filmu najzwyczajniej w świecie się nudziłem.

Całości nie pomagało fatalne aktorstwo. Nie oglądam GAME OF THRONES, ale zakładam, że Kit Harrington wypada tam lepiej niż tutaj. Faktycznie, zbudowany jest zacnie i potrafi wpędzić w kompleksy, ale dla filmu to marne pocieszenie biorąc pod uwagę fakt, że gra cały czas jedną i tą samą miną srającego kota na puszczy, jakby to moja mama powiedziała. Jego partnerka Emily Browning też niewiele pokazuje, a w dodatku naprawdę nie potrafię pojąć skąd pomysł, że ona się nadaje do roli pięknej księżniczki. Ona może ma jakiś urok, ale tutaj wyglądała jak wychudzona mysz, a spojrzenie sugerowało, że intelektem nie odbiegała również zbytnio od takowej. I na koniec najgorsze – Kiefer Sutherland. Czemu?? Czemu Kiefer zgodziłeś zagrać się w takiej kaszanie i w dodatku zrobiłeś to tak nędznie? Głos miał taki, jakby ktoś/coś go bez przerwy za jajka ciągnął. Nie mogę się doczekać aż na antenie pojawi się 24: LIVE ANOTHER DAY, który mam nadzieję zlikwiduję wyjątkowo przykry posmak pozostawiony przez to arcydzieło.

Film miał też niezwykłe wręcz stężenie głupot i nieprawdopodobieństw na mm kwadratowy taśmy filmowej. Wezuwiusz eksploduje siejąc spustoszenie dookoła i nie ma litości … chyba, że nasi bohaterowie potrzebują chwili wytchnienia np po to, żeby popłakać nad zwłokami rodziców, albo walczyć na miecze z człowiekiem, który jest odpowiedzialny za śmierć całej rodziny głównego bohatera. Wtedy wulkan wciska pauzę i pozwala bohaterom zrobić swoje. Sam też fakt, że Milo i senator z Rzymu, który wybił w pień całą jego rodzinę znaleźli się obaj w tym samym momencie w Pompejach to też niezły zbieg okoliczności, nieprawdaż? A to ostatnie ujęcie, to już w ogóle rzeź kompletna. Idealna definicja słowa „cheesy.”

Nie będę Was oszukiwał  – film jest słaby. Nawet dobre efekty specjalne nie były w stanie go uratować w moich oczach. Mogę go polecić jedynie nastolatkom i to też tylko takim <15 lat, bo reszta może poczuć, że uraziłem ich intelekt. Największym grzechem tego filmu jest moim zdaniem to, że Pompeje i to co się tam wydarzyło zasługuje na naprawdę bardzo dobry film, a obawiam się, że przez jakiś czas porażka artystyczna i komercyjna tego kiczu może zblokować działania kogoś, kto zrobiły to jak należy. Nie polecam.

Kaczmar

Sprawdźcie recenzję tego, jak i innych filmów na

nl1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *