Dzień Ojca to wyjątkowy dzień. Jest to ten jeden dzień w roku, kiedy wszyscy mają okazję na chwilę nie padać na kolana przed matkami i przyznać, że ojciec też rodzic i należy mu się niemała doza miłości i szacunku 😉 Nie zawsze to się udaje, ale jednak pewne starania są i jest to dla mnie bardzo fajne, w szczególności odkąd sam ojcem zostałem.

Chciałem wykorzystać tę okazję, żeby stworzyć ranking moich ulubionych tatusiów, których mogłem przez ostatnie kilkadziesiąt lat podziwiać na małym i dużym ekranie. Jest to moja subiektywna lista, więc proszę się nie obrażać, że kogoś na niej nie ma. Zachęcam wręcz do podzielenia się swoimi typami w komentarzach.

10) Liam Neeson, TAKEN

TAKEN 2
Tutaj chyba nie muszę za dużo tłumaczyć. Moje uwielbienie dla ostatniej fali filmów akcji z Liamem Neesonem obwieszczałem tutaj już niejednokrotnie. Pamiętajmy jednak od jakiego filmu to wszystko się zaczęło. Początek tej drogi to historia ojca, który pokazuje bardzo dosadnie, że nie cofnie się przed niczym, żeby uratować swoje dziecko. Gdyby w tej roli zatrudnili kogokolwiek innego, to byłaby to pewnie zwykła sieczka o kolesiu, dla którego każdy powód jest dobry, żeby ludzi powybijać. Liam Neeson był jednak w stanie pokazać co kierowało głównym bohaterem, a było to nic innego jak miłość do własnego dziecka i chęć zapewnienia jej bezpiecznego powrotu.

9) Will Smith, THE PURSUIT OF HAPPYNESS

still-of-will-smith-and-jaden-smith-in-the-pursuit-of-happyness-2006-large-picture1
Prawdziwy Chris Gardner, który jest bohaterem tej opartej na faktach historii powiedział w jednym z wywiadów, że powód dla którego postanowił przejść przez to wszystko ze swoim synem, a nie np. zostawił go gdzieś, gdzie będzie miał schronienie był taki, że chciał przerwać cykl ojców, którzy byli nieobecni w życiu ich dzieci. Niestety w dzielnicy, w której się wychował było to nagminne. Fakt, że główne role zagrali prawdziwy duet ojciec-syn, czyli Will Smith i Jaden Smith dodał całości dodatkowego smaczku. To że nie można tego powiedzieć o ich kolejnej wspólnej produkcji (AFTER EARTH) to osobna bajka. Tu wypadli bardzo dobrze, w szczególności Smith senior w roli ojca, którego największym marzeniem jest zapewnić swojemu dziecku, to czego on sam za młodu nie miał.

8) Ed O’Neil, MARRIED WITH CHILDREN

Married_With_Children_If_Al_Had_Hammer_bundy
Zdaję sobie sprawę, że ten wybór może Was trochę zaskoczyć, ponieważ Al Bundy jest chyba jedną z najsłabiej wzbudzających sympatię ludzi w historii telewizji. Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że serial ma charakter satyryczny, a więc w pewien pokrętny sposób bardzo dobrze właśnie pokazuje jakim ojcem i jaką głową rodziną należy być właśnie poprzez przedstawienie postaci, która jest dokładnym przeciwieństwem tych wszystkich cech.

7) Ty Burrell, MODERN FAMILY

Phil-Dunphy
Kolejny serial z Edem O’neilem w roli głównej. Nawet przez chwilę się zastanawiałem czy nie umieścić go tutaj po razu drugi, ale zdecydowałem się jednak na postać odtwarzaną przez Ty Burrella. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Jay Pritchett (O’neal) jest takim patriarchą, jakim każdy facet chciałby być, ale to Phil Dunphy jest takim ojcem, jakim większość zapewne będzie. Każdy zna chyba przypadek takiego ojca, który za wszelką cenę stara się być „cool” do swoich dzieci. Po Philu jest to jednak widoczne jak na dłoni, że robi to tylko dlatego, że bardzo kocha swoje dzieci i ponad wszystko pragnie zachować z nimi taki kontakt jaki miał jak jeszcze były małe.

6) Marlin, FINDING NEMO

FINDING NEMO 3D
Tej pozycji i kolejnej nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu. Marlina łączy zaskakująco dużo z postacią odtwarzaną przez Liama Neesona w filmie TAKEN. Tutaj również mamy do czynienia z ojcem, który nie cofnie się przed niczym, żeby odzyskać swoje dziecko tylko z mniejszą ilością martwych porywaczy. Fakt, że ze względu na rodzinną tragedię Marlin nigdy nie był zbyt chętny na dłuższe rozłąki z Nemo dodaje całej sytuacji dramatu. Ja osobiście bardzo nalegam, żeby moje dzieci tę bajkę poznały. Dlaczego? Już tłumaczę. Otóż, ja każdy ojciec wie w życiu dziecka najważniejsza jest mama. Co by się nie działo, dziecko zawsze będzie chciało do mamy, a tata schodzi na margines … a w Nemo mama nie żyje :) Żarty na bo, bajka w bardzo fajny sposób opowiada o relacjach ojciec/syn. Podobnie zresztą jak …

5) Mufasa, THE LION KING

225641-the-lion-king-simba-and-mufasa
Ten film znalazł się tutaj z sentymentu. Nie dość, że był to pierwszy film w moim życiu, na który poszedłem z dziewczyną (miałem wtedy 10 lat, a bilet kosztował 40 000 zł – pamiętam jak dziś 😉 ) to w dodatku do dziś uważam właśnie przygody Króla Lwa za najlepszy film animowany wszech czasów. Niemała w tym zasługa właśnie w postaci Mufasy, który w dość niedługim czasie ekranowym jaki mu przydzielono nauczył Simbę oraz wszystkich małoletnich widzów wartości tego skąd się pochodzi i kim się jest w głębi serca. Nie wspomnę już jego nauk o tym jak to wszyscy jesteśmy połączeni w wiecznym kręgu życia. Nie jestem chyba też odosobniony w docenianiu tej pięknej relacji ojciec-syn, ponieważ na wszelkich zestawieniach najbardziej wzruszających scen w historii kina scena śmierci Mufasy zawsze znajduje się w ścisłej czołówce. Poza tym umówmy się – kto by nie chciał, żeby jego ojciec mówił głosem Jamesa Earla Jonesa? 😉 No może oprócz Luke’a i Lei Skywalker 😉

4) Bruce Willis, DIE HARD

tn_john-mcclane
Kolejny dość niestandardowy wybór na tej liście. W końcu jak ktoś myśli o Johnie McClane, to raczej nie jego umiejętności rodzicielskie przychodzą nam na myśl. Ja jednak patrzę na to co robił w części pierwszej oraz drugiej i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że oglądam faceta, który ponad wszystko cholernie mocno pragnie wrócić do domu i spędzić święta z rodziną. W części czwartej natomiast naprawdę się wkurzył dopiero jak porwali jego córkę, a fabuła części piątej (jakkolwiek kiepsko napisana) w ogóle by nie miała miejsca gdyby John nie chciał wyciągnąć swojego syna z kłopotów. Oszczędny w słowach do bólu, woli żeby jego czyny przemawiały za niego. Prawdziwy bohater, prawdziwy facet, prawdziwy ojciec.

3) Bogusław Linda, TATO

tato
Polski akcent. Powiem szczerze, że za każdym razem jak mam do czynienia w prawdziwym świecie z pewnego rodzaju dyskryminacją ojców, to zawsze przypomina mi się ten film i potwornie ciężka walka, którą stoczył główny bohater z systemem, który właśnie miał takie,  a nie inne pojęcie o i podejście do ojców. Jedna z lepszych (jeżeli nie ostatnia dobra) rola Bogusława Lindy, który bardzo przekonująco zagrał ojca desperacko poszukującego różnych sposobów na uratowanie swojego związku z córką … no i ta spadająca teściowa :) Piękny widok 😉

2) Bill Cosby, THE COSBY SHOW

bill cosby
Kolejna pozycja sentymentalna. Bill Cosby Show to był ulubiony serial całej mojej rodziny i zawsze co sobota zbieraliśmy się przed telewizorami, żeby oglądać perypetie rodziny Huckstable. Bill Cosby, który tak swoją drogą jest jednym z najsłynniejszych komików stand-up w historii tej dziedziny zagrał tzw. idealnego ojca, który w odpowiednich proporcjach wyszydza, wychowuje, dyscyplinuje i rozbawia swoje dzieci. Nie wiem czy kiedykolwiek taki będę, ale mogę mieć tylko nadzieję. Jedno jest pewne – jakimkolwiek ojcem nie będę, na pewno nie będę przy tym tak cholernie zabawny.

1) Tom Hanks, ROAD TO PERDITION

968full-road-to-perdition-screenshot
Na koniec pozycja dość dołująca. Tragiczna historia rodziny Sullivanów poruszyła widzów na całym świecie, w tym i moje. Cudownie zagrana, genialnie napisana i przepięknie nakręcona historia o bardzo skomplikowanej relacji ojca z synem. Dla bohatera granego przez Toma Hanksa podróż, którą odbył ze swoim synem była podwójnie ciężka. Nie dość, że czuł potrzebę i obowiązek pomszczenia zamordowanego jednego dziecka, to w dodatku musiał pamiętać o drugim synu, któremu udało się uniknąć tego losu. Musiał zadbać o niego i zrobić wszystko co w jego mocy, żeby Michael nie wyrósł na takiego człowieka jak on. Kluczową sceną w filmie, która myślę przedstawia lęk każdego ojca jest scena rozmowy, w której Michael Jr pyta się swojego tatę czemu kochał jego brata bardziej niż jego. Michael senior oczywiście zaprzeczył, ale powiedział mu wtedy: „Jeżeli tak to wyglądało to pewnie dlatego, że Peter był takim słodkim małym chłopcem, a ty … ty byłeś bardziej jak ja.” Chyba każdy facet boi się tego, że jego syn odziedziczy po nim wszystkie najgorsze cechy. Ja tak mam i dlatego film ROAD TO PERDITION wylądował tak wysoko na mojej liście.

To na tyle misiaczki. Zapraszam do komentowania, nie zgadzania się i proponowania swoich filmowych ojców 😉

Kaczmar