Witajcie,

a więc zakończył się mój miesiąc z Portalem, w którym postanowiłem na kanale recenzować tylko i wyłącznie gry wydane w Polsce przez Portal. Uważam, że przydałoby się małe podsumowanie i kilka moich przemyśleń dotyczących samego wydawnictwa i ich gier.

Co uważam za mocne strony Portalu? Przede wszystkim odkąd pamiętam zawsze zwracały moją uwagę genialne ilostracje i pieczołowitość przy wykańczaniu nawet najmniejszych detali. Oprócz tego każda jedna gra świetnie budowała klimat, czy to za sprawą ilustracji  czy mechaniki. Portal reklamuje się hasłem „gry, które opowiadają historie” i trzeba przyznać, że szytwno się tego trzymają. Za każdym razem i przy prawie każdej ich grze zapominam, że siedzę przy stole i przesuwam drewniane fragmenty po tekturze, tylko faktycznie daję się wciągnąć w te światy i z zapartym tchem stawiam kroki w niebezpiecznej stacji kosmicznej, eksploruję bezludną wyspę czy próbuję przeżyć krwawe konflikty w post-apokaliptycznym świecie.

Podoba mi się też to, że wiedzą jak traktować swoich fanów i regularnie się z nimi spotykają, kontaktują i robią różne ciekawy rzeczy, żebyśmy zawsze byli na bieżąco … w miarę na bieżąco 😉

W tym miejscu chciałbym podziękować Mirosławowi Samulowi i Ignacemu Trzewiczkowi z Portalu, którzy odpowiadali na różne pytania, które miałem dotyczące ich gier kiedy przygotowywałem się do kolejnych odcinków.

Gdybym się miał do czegoś przyczepić, to pewnie by padło na instrukcje, które Portal ma ciężkie. Egzemplarz Strongholdu leży u mnie w szafie i prędko w niego nie zagram, ponieważ nie jestem w stanie przebrnąć przez tę instrukcję. Niewykluczone, że mój genetyczny ubytek (daltonizm) odgrywa tytaj również sporą rolę, ale efekt jest jeden. Jest to jednak problem, z któego chyba sobie zdali sprawę, ponieważ instruckje z dodruku do Robinsona, Tezeusza i Osadników są naprawdę dobrze napisane w moim odczuciu.

Powinni też nieco uważać na poprzeczkę, którą sami sobie wysoko postawili i hype, który regularnie budują dookoła swoich nowych pozycji. Obawiam się, że prędzej czy później może się to skończyć tak, że fanom nie pozostanie nic innego jak rozczarowanie. Być może to właśnie przyczyniło się do mieszanych recenzji WIEDŹMINA (który mi osobiście się bardzo podoba) i wówczas jest to coś, na co warto zwrócić uwagę.

Chciałem również podziękować mojemu stałemu partnerowi, sklepowi AlePlanszówki.pl, który udostępnił mi do recenzji egzemplarze tych gier, których nie miałem w posiadaniu :)

A teraz po kolei odcinki:

NEUROSHIMA HEX
ocena: 9/10

Kultowa, znana na całym świecie gra osadzona w postapokaliptycznym świecie Neuroshimy. Fantastyczna dla fanów dobrego naparzania się i strategicznego myślenia.

ROBINSON CRUSOE
ocena: 10/10

Co tu dużo gadać? Moja absolutnie ulubiona gra i nic się raczej w tej kwestii nie zmieni. Cudownie zbudowany klimat i niezwykła lekkość, z jaką można się poczuć przeniesionym na bezludną wyspę. Świetna przygodowa gra. Polecam wszystkim.

 

TAJEMNICZE DOMOSTWO
ocena: 7/10

W moim odczuciu najsłabsza gra Portalu … co w najmniejszym stopniu nie oznacza, że jest słaba :) Po prostu jest to gra, która w moim odczuciu ma potencjał na bycie czymś więcej, bo tak jak jest jest bardzo przyjemną grą w skojarzenia opartą na bardzo fajnych i pięknie zilustrowanych kartach.

TEZEUSZ: MROCZNA ORBITA
ocena: 8/10

Bardzo fajna gra z bardzo fajną i oryginalną mechaniką. Pięknie wykonane ilustracje powinny być nie lada gratką dla fanów sci-fi.

OSADNICY: NARODZINY IMPERIUM
ocena: 9/10

Rewelacyjna gra cywilizacyjna oparta na mechaniźmie znanym z 51go Stanu (którego nie znam) okraszona bardzo łądnymi, wzbudzającymi pozytywne emocje grafikami. Nagle naszła mnie olbrzymia ochota, żeby zagrać w 51szy Stan i zbudować własną cywilizację.

Zapraszam do śledzenia nas dalej 😉

Kaczmar