Kedi – Sekretne życie kotów (oryg. Kedi) 2017
Reżyseria: Ceyda Torun
Obsada: Sari, Bengu, Psikopat, Deniz, Aslan Parcasi, Duman, Gamsiz
Czas Trwania: 79 min

Witajcie moi drodzy!

Czasem, mówiąc o jakiejś dyskusji, używa się sformułowania „o wyższości świąt Wielkanocnych nad Bożym Narodzeniem”. Przyjęło się tak mówić na spór, który wiadomo że nie przyniesie rozstrzygnięcia, bo obie strony mają równie dobre argumenty. Myślę, że równie dobrze można by mówić o „wyższości kota nad psem” (albo vice versa), wszak miłośnicy obu gatunków czworonogów od dawna toczą dysputy, które futrzak jest lepszy. Z jednej strony niezależne, inteligentne kociaczki i głupie, służalcze, wymagające uwagi kundle, z drugiej fałszywe, obrażalskie, wstrętne kociska i wierne, oddane, wdzięczne psiaczki. Jak to mawiają, „bez pół litra nie rozbierzesz”. 😉 Dlaczego o tym wszystkim mówię? Ano dlatego, że opisywany tu film może być wodą na młyn obu stron owego konfliktu.

Istambuł, stolicę Turcji, zamieszkują tysiące „bezpańskich” kotów i to one są głównymi bohaterami filmu dokumentalnego „Kedi – Sekretne życie kotów”. Celowo wziąłem słowo bezpańskie w cudzysłów, ponieważ stambulskie koty nie są tak do końca bezdomne, choć pozbawione właścicieli. To całe miasto jest ich domem, a opieką otaczają ją jego mieszkańcy. Być może nie każdy mieszkaniec stolicy nad Bosforem jest miłośnikiem mruczących czworonogów, ale to z perspektywy tych właśnie ludzi, którzy koty kochają i – co najważniejsze – szanują, nakręcony został ten film. Choć nie, to byłoby nieprecyzyjnym opisem. Ten film jest z perspektywy kotów. Jak to możliwe? Ano tak, że twórcy zadali sobie mnóstwo trudu, żeby pokazać świat kotów jak najbardziej z ich poziomu. Do podążania za zwierzakami po ulicach wykorzystywano przykładowo kamery zamontowane na zdalnie sterowanych samochodzikach. Niesamowite w tym filmie jest to, że koty zachowują się jak prawdziwi aktorzy, sprawiają wrażenie, jakby robiły to, co kazał im reżyser, nie widać po nich strachu, niepewności, czy nadmiernej czujności. Są jak gwiazdy kina. :) Poznajemy kilka kotów, na przykładzie których widzimy, jak kształtują się ich relacje z mieszkańcami, co robią by przetrwać, jakie niekiedy muszą znosić trudy, ale z drugiej strony, jaką dobrocią są obdarowywane przez Stambułczyków. A poza tym, są nieprawdopodobnie wręcz urocze i słodkie. 😀

Mocną stroną filmu są zdjęcia i nie mowa tu tylko o wspomnianych ujęciach z samochodzików. Mamy tu mnóstwo pięknych, bardzo klimatycznych zdjęć, zarówno kotów, jak i samego miasta. I tu dochodzimy do kolejnego, moim zdaniem plusa tego filmu. Nie koncentruje się on mianowicie na tej stronie Stambułu, którą znamy z pocztówek czy folderów biur turystycznych. Nie spacerujemy wokół Błękitnego Meczetu, ale zwykłymi, niekiedy brudnymi uliczkami, które zamieszkują zwykli ludzie, pochłonięci swoimi codziennymi zajęciami, ciężką pracą, radościami i zmartwieniami. I wiecie co? Ten zwykły Stambuł jest niezwykle urzekający, aż chce się tam pojechać, poprzechadzać ukazanymi w filmie uliczkami i spotkać jego czworonogich bohaterów.

Na wstępie powiedziałem, że film ten może być wodą na młyn zarówno miłośników, jak i przeciwników kotów. Ci, którzy kochają wąsate mruczki utwierdzą się zapewne w przekonaniu, że są to wybitnie inteligentne, rozumne stworzenia, bardzo podobne do ludzi, a dodatkowo obdarzone niesamowitym urokiem i gracją. Z kolei tym, którzy za kotami nie przepadają, potwierdzi się zapewne tylko, że są wyrachowane, fałszywe, oportunistyczne i żerują tylko na ludzkiej naiwności i słabości do słodkich futrzaków. Ale co ja tam wiem, może Ci drudzy zmienią zdanie po obejrzeniu tego filmu…? :)

Ja prywatnie jestem miłośnikiem kotów, co nie oznacza, że nie lubię psów, po prostu kot był obecny w moim rodzinnym domu od dawna, miałem okazję w miarę dobrze poznać te stworzenia i darzę je dużą sympatią i szacunkiem. I z takiej perspektywy oceniam ten film. Polecam go jednak każdemu, nie tylko fanom miauczących czworonogów. To doskonale nakręcony, pełen przepięknych ujęć dokument, który ukazuje nam monumentalne, urokliwe miasto z perspektywy uroczych, inteligentnych i nieprawdopodobnie ludzkich stworzeń oraz ich unikalną relację z mieszkańcami owego miasta.

Maggot

Sprawdźcie recenzję tego, jak i innych filmów na

nl1