8 BIT BOX – Recenzja, Zasady oraz Wywiad z Twórcami

Witajcie,

Kojarzycie pewnie głośną premierę wydawnictwa 2 Pionki z końcówki zeszłego roku, czyli 8 BIT BOX, po którym obiecywano nam sentymentalną podróż w czasie do tych radosnych chwil spędzonych w dzieciństwie nad konsolami typu Sega czy Pegasus.

Otrzymałem oczywiście kopię do recenzji, za co wydawcy bardzo dziękuję i miałem okazję ją przetestować … ale to nie wszystko. Jakiś czas przed premierą odezwał się do mnie Romain Francois z wydawnictwa Iello, czyli oryginalnego wydawcy tej gry i zaproponował mi wywiad z autorami 8 BIT BOX czyli  Frankiem Crittinem i Grégoire Largey.

Zapraszam Was do przeczytania tego wywiadu oraz do obejrzenia mojej recenzji  wszystkich trzech gier zawartych w pudle 8 Bit Box 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  1. Co Was przyciągnęło do tego hobby? Pamiętacie swoją pierwszą grę?
    FRANK:

    Jak byłem młody, grałem bardzo dużo w RPGi z przyjaciółmi … m.in. „Dungeons and Dragons” i „In Nomine Stanis/Magna Veritas”. Potem całkiem naturalnie (nie wiem czemu tak mówię J ) przerzuciłem się na gry planszowe i zacząłem od klasyków jak „Tygrys i Eufrat”, „Lowenherz” czy Ricochet Robot”GREG:
    Jako dziecko grałem zmoją rodziną w tracydyjne gry karciane Później bardziej mnie zainteresowały gry komputerowe i to trwało do wczesnych lat 2000 kiedy to zacząłem bardzo intensywnie grać w gry planszowe jak „San Marco” czy „Książę Florencji”. Od tego momentu nigdy nie przestałem grać w gry planszowe, skupiając się na grach euro i ameritrashach.

  1. Co jest dla Was najważniejsze podczas tworzenia gry planszowej? 

    FRANK I GREG:
    Jeśli chodzi o większość gier, które stworzyliśmy to stworzyliśmy je razem, więc przede wszystkim liczy się praca zespołowa, gdyż nie pracujemy według żadnych sztywno ułożonych reguł. Początkową iskrą może być konkrety temat, mechanizm, wzór matematyczny, adaptacja innego pomysłu czy cokolwiek innego. Potem sporo się wymieniamy pomysłami na temat mechanizmów/zasad i projektu. To na czym się głównie skupiamy podczas tworzenia gry jest inne w zależności od gry. Być może najważniejszą rzeczą dla nas  jest to ile takiej czystej zabawy ta gre generuje podczas pierwszych testów i potem podczas testowania z innymi.

  1. Od czego rozpoczynacie proces projektowania gry? 

    FRANK I GREG:
    Do dzisiaj powiedziałbym, że jest to pewna kombinacja tematu I mechaniki ale potem dochodzi do czegoś niespodziewanego I końcowy product jest zupełnie inny od celów, które postawiliśmy sobie na początku. 8 BIT BOX jest tego dobrym przykładem.

  1. Można odnieść wrażenie, że zawsze pracujecie razem. Jak się poznaliście? Razem postanowiliście zostać autorami gier czy to był pomysł jednego z Was, który potem wciągnął tego drugiego? 

    Znamy się od bardzo dawna. Wśród naszych znajomych jesteśmy zawsze tymi, którzy non stop muszą się czymś bawić.Bardzo dużo graliśmy też w gry planszowe m.in. w Blood Bowl, który był jedną z naszych ulubionych. Była bardzo fajna, tylko nigdy nie mieliśmy dość czasu, żeby w nią zagrać. Postanowiliśmy wtedy spróbować stworzyć coś co dostarczy podobnych emocji, ale w co będzie można szybko zagrać. Wtedy zaczęliśmy pracować wspólnie nad grami i wtedy zrodziła się „Helvetia Cup.”  Od tamtej pory cały czas myślimy o nowych grach. Dobrze się dopasowaliśmy.GREG:
    Ja chyba bym nie mógł stworzyć gry w pojedynkę. Potrzebuję interakcji, której dostarcza praca zespołowa.FRANK:
    Ja mam podobnie – bardzo dobrze się tworzy, oomawia i testuje pomysły na nowe gry z innymi ludźmi. Mamy jeszcze inne gry na koncie takie jak Seals czy Wangdo, nad ktróymi pracowaliśmy z Sabestienem Pauchonem. Ponownie – interakcja i dyskusja, jaka się wytwarza przy wspólnej pracy trzech osób jest bardzo produktywna.

  1. W jaki sposób powstał pomysł na 8-Bit Box? Dlaczego zdecydowaliście się na klasyczne gry konsolowe? 

    FRANK:
    Pomysł pojawił się kiedy pracowaliśmy z Gregiem nad inną grą. Projektowaliśmy wyścigową grę o rowerach gdzie zarządza się drużyną rowerzystów. Jednym z głównych mechanizmów było programowanie. Kolejnym ciekawym pomysłem było rozdzielenie toru i ranking. Któregoś dnia mieliśmy pomysł, żeby do programowania użyć pada, a nie kart. Kiedy przetestowaliśmy ten pomysł okazało się, że to bardzo dobrze działa i całkiem naturalnym wnioskiem było, że dookoła pada można stworzyć różne gry. Tak powstał pomysł na 8 Bit Box.  Jak już mieliśmy pada w rękach to naturalnym krokiem było sięgnięcie do gier retro szukająych nowych pomysłów i tematów.

  1. W 8 Bit Box zdajecie się ciągnąć inspirację z kultowych gier typu Pac-Man. Czy macie pomysły na adaptację innych takich gier do 8 Bit Boxa? 

    FRANK I GREG:
    Tak, mamy kilka fajnych pomysłów. Jeden z nich to słynna bijatyka gdzie dwóch graczy ze sobą walczy. Pewnie się domyślacie o co chodzi. Pacujemy też nad grą z gatunku dungeon crawler zawierającą elementy Hack & Slash

  1. Jaka jest przyszłość 8 Bit Boxa? Kolejne małe gry czy planujecie coś innego?

    FRANK I GREG:
    Pojęcie „małej gry” jest trudne do zdefiniowania 😉 Plan jest taki, żeby trzymać się gier, które nie trwają zbyt długo (poniżej godziny) ale niektóre mogą być bardziej skomplikowanie od innych. Ponad to Iello planuje otworzyć linię 8 Bit Box na innych autorów.  Na przykład kolejna gra w serii, która ma wyjść na początku 2019 roku nie będzie naszego autorstwa tylko Kaedama (Antoine Bauza, Corentin Lebrat, Ludovic Maublanc, Théo Rivière) i bardzo się cieszymy efektem. Iello planuje wydawać 2-3 gry rocznie, więc przyszłość 8BB zależy od pomysłów innych autorów i słyszeliśmy, że sporo z nich już nad tym rpacuje.

 

  1. Jesteście zadowoleni z tego jak 8 Bit Box został odebrany? 

    FRANK I GREG:
    Tak, jesteśmy bardzo zadowoleni z ogromu pracy, jaki Iello włożyło w rozwój i wydanie tej gry. Stoisko na Essen było naprawdę niesamowite. Póki co jesteśmy bardzo zadowoleni z komentarzy, które do nas docierają zarówno od graczy jak i szeroko rozumianej publiki. Mamy też nadzieję, że ludzie będą zadowoleni z kolejnych gier.

 

  1. Co widzicie w swojej przyszłości z osobistego punktu widzenia? 

    FRANK I GREG:
    Mamy kilka gier, które będą wydane w 2019 roku I bardzo się na nie cieszymy. Pracowaliśmy dużo z Sebastienem Pauchon i bardzo dobrze się bawimy projektując razem gry. Nie mamy w związku z tym żadnych konkretnych planów. Po prostu cieszymy się na możliwość dobrej zabawy z projektowaniem nowych gier.

 

  1. Na koniec: macie jakieś przemyślenia/opinie odnośnie Polski i polskiego rynku gier planszowych? Co Wam przychodzi na myśl w pierwszej kolejności jak słyszycie „Polska” i „Gry Planszowe.” 

    FRANK I GREG:
    Niestety nie wiemy za dużo o polskiej scenie planszówkowej. Jedyne co nam się kojarzy z Polską i planszówkami to Ignacy Trzewiczek, Portal i Michał Oracz. Tak sięskłada,  że graliśmy bardzo dużo w Neuroshimę Hex i Greg jest trudny do pokonania 🙂 Chcieliśmy zagrać w This War Of Mine, ale niestety nigdy nie mieliśmy okazji.

 

Bardzo Wam dziękuję za wywiad I życzę samych sukcesów.

Poniżej materiał wideo odnośnie samej gry 🙂

Dzięki
Kaczmar

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *